MZL

 

Między obawą a nadzieją. Emigracja z terenów obecnej Ziemi Lubuskiej do Australii w XIX wieku.

 

Wystawa prezentuje historię XIX-wiecznych emigrantów z ówczesnego regionu granicznego między prowincjami Brandenburg, Schlesien i Posen (obszar obecnej Ziemi Lubuskiej) do Australii - jej przyczyny, motywy, przebieg i efekty. Istotną częścią ekspozycji jest ukazanie, w jaki sposób dziedzictwo kulturowe - materialne i niematerialne - ówczesnych mieszkańców tych terenów zostało przeniesione przez emigrantów na grunt australijski oraz jak jest nadal kultywowane przez ich potomków.
Na ekspozycji przedstawione są materiały pochodzące z prywatnych kolekcji potomków emigrantów, jak również ze zbiorów muzeów, archiwów i bibliotek z Polski, Niemiec i Australii. Dużą grupę obiektów stanowią zarówno dawne fotografie pierwszych osadników w Australii, jak i ich potomków, a także m. in. listy pasażerskie, wpisy metrykalne, akty naturalizacyjne itp.
W pierwszych latach istniały dwa zasadnicze powody emigracji - religijny i ekonomiczny. Pierwszy motyw spowodowany był chęcią uniknięcia prześladowań religijnych, skierowanych przeciwko luteranom za panowania króla Fryderyka Wilhelma III (1797 - 1840), który począwszy od 1817 roku podejmował kroki dążące do stworzenia jednego kościoła państwowego - unii kościelnej łączącej luteranów i kalwinistów. Luteranie nie chcieli podporządkować się rozkazom króla, uznając, iż nie ma on prawa rozsądzać w sprawach ich sumienia i wyznania. W odpowiedzi na ten brak subordynacji władze nasiliły naciski zarówno w stosunku do pastorów, jak i do wiernych - za uczestnictwo w nielegalnych mszach rebelianci karani byli wysokimi karami pieniężnymi i konfiskatą majątku, na duchownych zaś nałożono zakaz nauczania i udzielania sakramentów, a nawet ich więziono. Mimo licznych petycji, podejmowane przez luteranów próby załagodzenia sporu okazały się bezskuteczne, zaś szykany ze władz doprowadziły do podjęcia decyzji o opuszczeniu kraju.
Pierwszą i jednocześnie największą zorganizowaną grupą emigrantów byli "ludzie Kavela" (głównie z Klępska/Klemzig i okolic), którzy w 1838 roku wraz ze swym pastorem Augustem Ludwigiem Kavelem na statkach Prince George, Catharina i Zebra wyruszyli z Hamburga Południowej Australii. W ich ślady w nastęnych latach poszli mieszkańcy pozostałych miejscowości powiatu sulechowskiego (Züllichau), a także luteranie z powiatów zielonogórskiego (Grünberg), którym przewodził pastor Gotthard Daniel Fritzsche oraz m. in.: babimojskiego (Bomst), międzyrzeckiego (Meseritz), krośnieńskiego (Crossen). Z czasem argument religijny stał się tylko pretekstem wykorzystywanym po to, by ułatwić formalności związane z emigracją, a od końca lat 40. XIX wieku (gdy skończyły się prześladowania luteranów) stracił swe znaczenie, podczas gdy realnym powodem wyjazdów była nadzieja na poprawę warunków ekonomicznych. W późniejszym czasie pojawiło się zjawisko tzw. migracji łańcuchowej - polegające na tym, iż jeden lub kilku członków rodziny już osiedlonych w Australii, pomagał sprowadzić tam rodzinę i przyjaciół. Istotną zmianą było również to, iż emigrowano już prawie wyłącznie indywidualnie, rodzinami, a nie jak wcześniej całymi społecznościami danych miejscowości.
Emigranci z terenów obecnej Ziemi Lubuskiej w większości osiedlali się w Południowej Australii, choć część z nich zamieszkała również w stanie Victoria, a także w Nowej Południowej Walii. Niekiedy osiedlali się w już istniejących miejscowościach, ale zakładali również swoje całkiem nowe osady, które czasem nazywali na pamiątkę miejsc skąd pochodzili (Klemzig, Langmeil, Gruenberg), bądź ich nazwy odzwierciedlały znaczenie, jakie nowe osady miały dla emigrantów (Hoffnungsthal - Dolina Nadziei, Lobethal - Dolina Chwały) lub honorowały osoby, które odegrały dużą rolę dla danej społeczności emigrantów (Hahndorf na cześć kapitana Zebry  - Dirka Hahna).

Pierwsze lata osadnictwa były niezwykle trudne. Ubodzy zazwyczaj chłopi i rzemieślnicy, którzy sprzedali wcześniej cały majątek, by móc opłacić podróż, musieli zaczynać życie całkiem od początku - poczynając od konstrukcji domów, przez budowę narzędzi i sprzętów, przygotowanie ziemi pod uprawę, po wznoszenie kościołów i tworzenie szkół. Niemieccy osadnicy, którzy początkowo zajmowali się głównie rolnictwem, starali się organizować życie w Australii na podobieństwo tego, co znali z ojczyzny - powstawały parafie, szkoły, kluby, towarzystwa. Niezwykle istotną rolę w społecznościach niemieckich odgrywał Kościół. Osadnicy z terenów obecnej Ziemi Lubuskiej byli w istocie założycielami Kościoła luterańskiego w Australii.
Od lat 60. XIX wieku część osadników z Południowej Australii ogarniętych "gorączką złota" lub po prostu szukających tańszej ziemi przeniosła się do Victorii, Nowej Południowej Walii i Queensland.
Poświęcenie i determinacja pierwszych generacji imigrantów w Australii otworzyły nowe możliwości rozwoju dla kolejnych pokoleń. Obecnie potomkowie emigrantów mieszkają w różnych stanach Australii, a także w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.

Do rozwoju australijskiego winiarstwa w dużej mierze przyczyniła się ukształtowana w czasach "gorączki złota" zamożna klasa średnia, dzięki której wzrastał popyt na wino, natomiast do jego sukcesu - zarówno sprzyjający klimat, jak i niemieccy winogrodnicy i winiarze, którzy przenieśli tradycje uprawy winorośli i produkcji wina na nowy kontynent.  Często zresztą w ojczyźnie uprawiali inny zawód i dopiero w Australii dostrzegając dogodne dla uprawy warunki klimatyczno-glebowe, rozpoczynali zakładanie plantacji winnej latorośli.  Znaczące obszary winnic pojawiły się w Nowej Południowej Walii, Victorii i słynącej na świecie z wyśmienitego wina Południowej Australii. Najważniejsze winiarskie regiony Południowej Australii to Barossa Valley, Clare Valley oraz Coonwarra. To właśnie na terenie Barossa Valley znajdują się najstarsze i wciąż owocujące krzewy winorośli w Australii, gdyż tam właśnie emigranci z obecnej Ziemi Lubuskiej (m. in. Henschke, Lehmann, Kalleske, Auricht) założyli winnice istniejące po dzień dzisiejszy.

Pierwsi Polacy z omawianego terenu przybyli do Australii w 1844 na statku George Washington roku z Dąbrówki Wielkopolskiej i osiedlili się w rejonie Barossy. Była to niewielka grupa około 30 osób, które wyjechały z powodów ekonomicznych. Znacznie liczniejsza, ponad 130-osobowa grupa, również z Dąbrówki i okolic przypłynęła kilka lat później, w 1856 roku na statku August. Polacy ci osiedlili się głównie w Clare Valley - w Sevenhill, Penwortham i Hill River (później nazwanym Polish Hill River). Bardzo znaczącą postacią dla polskiej społeczności był jezuita ks. Leon Rogalski, który w 1870 roku przybył do Sevenhill, by rozpocząć pracę duszpasterską wśród miejscowych Polaków. Dzięki jego staraniom w Polacy w  Hill River wybudowali kościół p.w. św. St. Kostki i utworzyli szkółkę, w której zajęcia prowadzone były w języku polskim i angielskim. Z czasem jednak mieszkańcy tych miejscowości przenosili się w inne rejony Australii i zatracili poczucie odrębności narodowej. W 1924 roku została zamknięta szkoła w Hill River, a kościół w 1950 roku dekonsekrowano. Od lat 70. XX staraniem Polonii australijskiej rozpoczęto renowację kościoła i szkoły w Polish Hill River, a obecnie mieści się tam niewielkie muzeum poświęcone pierwszym osadnikom.

Na wystawie wykorzystano materiały pochodzące z archiwów, bibliotek i muzeów w Polsce, Niemczech i Australii (m. in. Archiwum Jezuitów Prowincji Małopolskiej w Krakowie, Archiwum Diecezjalne w Zielonej Górze, Archiwum Państwowe w Zielonej Górze z/s w Starym Kisielinie, Barossa Historical Museum w Tanunda, Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku, Książnica Pomorska w Szczecinie, Lutheran Archive w Adelaide, Muzeum Lubuskie im. J. Dekerta w Gorzowie, Muzeum Miejskie w Nowej Soli, Muzeum Regionalne w Świebodzinie, National Archives of Australia w Canberra, Parafia Rzymsko-Katolicka w Dąbrówce Wielkopolskiej, Staatsarchiv w Hamburgu, State Library of South Australia w Adelaide) oraz z prywatnych zbiorów australijskich potomków emigrantów.

 

 

\